Każdy chce więcej zarabiać, prawda? Istnieje parę sposobów-strategii na uzyskiwanie większych przychodów. W tym poradniku każdy znajdzie praktyczne porady jak zwiekszyć zarobki.

Zacznę od tych najbardziej podstawowych sposobów na wyższe zarobki, choć to te bardziej zaawansowane mogą okazać się „nowe” dla ciebie.

Dlaczego jedni zarabiają więcej od innych?

4 zasoby, które determinują wysokość zarobków to:

  • czas pracy,
  • umiejętności,
  • branża,
  • miejsce.

Łatwo to dostrzec. Weźmy przykład lekarza specjalisty. Dlaczego taki lekarz dużo zarabia?

Czas pracy: Im więcej pracuje lekarz tym wyższy jest jego dochód. Wynika to z faktu, że lekarz osobiście wykonuje pracę.

Branża: Lekarzy specjalistów jest po prostu bardzo mało, a popyt na ich usługi jest bardzo duży. Branża jest więc znakomita.

Umiejętności: Lekarze specjaliści posiadają duże umiejętności i doświadczenie. Jest to intelektualnie wymagający zawód. Mocna psychika, a także często dobra kondycja fizyczna jest wymagana. Co-najmniej 10 lat nauki i pracy zajmuje aby dojść do poziomu lekarza specjalisty. Aby to osiągnąć potrzeba ogromnej wytrwałości i determinacji.

Miejsce pracy: lekarza też ma znaczenie – jego prywatna praktyka lekarska może liczyć na więcej klientów w mieście 100 tysięcznym, niż we wsi z tysiącem mieszkańców.

Przejdę teraz do omówienia sposobów na zwiększenie zarobków. Zacznę od tych banalnych tak aby te podstawowe zasady Ci nie umknęły.

Pracuj więcej

Najprostszym sposobem na zwiększenie przychodów jest po prostu więcej pracować. Można to robić np. wykonując dodatkową pracę po pracy albo robiąc nadgodziny/dodatkowe projekty dla obecnego pracodawcy. Nawet w fabryce na podstawowych stanowiskach przy linii produkcyjnej istnieje możliwość dorobienia sobie – można pracować w weekendy lub na nocnej zmianie.

Minusem tego rozwiązania jest ograniczony czas – doba ma tylko 24 godziny. Zwiększenie dochodów tym sposobem ma więc naturalne ograniczenie. Nieraz w życiu spotykałem osobę, która nawet nie pracując mówiła, że nie ma czasu aby popracować. Fraza „nie mam czasu” może oznaczać „odczep się”, „nie chcę mi się”, „nie wiem jak to zrobić”, „jest mi dobrze jak jest”(ale ponarzekać na zarobki lubię), lub po prostu organizacja i samodyscyplina wymaga znacznej poprawy.

Zwiększaj umiejętności i wybierz odpowiednią branżę

„Championi” czyli osoby wybitne, będą zarabiać w każdej branży dobrze, bardzo dobrze lub wyśmienicie. Statystycznie jednak Championi to wyjątki. Porównajmy sobie zatem np. dziewczynę, która skończyła studia – psychologię, resocjalizację albo pedagogikę z dziewczyną, która ukończyła kierunek finansów na studiach. Załóżmy też, że obie dziewczyny są naprawdę dobre w swoim fachu jako absolwentki uniwersytetu. Która z dziewczyn będzie prawdopodobnie więcej zarabiać?

Statystyka mówi, że ta, która wybrała branżę, która jest bardziej dochodowa. Średnia płaca w branży finansów jest parokrotnie wyższa niż w branży pedagogicznej czy resocjalizacji. Wybierając branżę trzeba myśleć też przyszłościowo. Jeśli miałbym np. znów 16 lat i wybrał karierę kierowcy TIR-a, nie miałoby to sensu, ponieważ kierowcy już za parę lat zaczną być zastępowani przez autonomiczne samochody.

Oczywiście nawet wybierając dochodową branżę można wybrać źle swoją niszę. Przykładowo kariera w obsłudze klienta w bankowości nie jest moim zdaniem dobrym wyborem. Ilość pracowników obsługi klientów zmniejsza się, internet i samoobsługa ograniczają popyt na tego typu pracowników.

Dotychczas przeprocesowaliśmy ponad 200 aplikacji kandydatów do pracy w mojej firmie. Z tej puli przyjąłem dotychczas tylko jedną osobę, bo tylko jedna się do tego nadawała. Na takiej próbie kandydatów wysunąłem wiele wniosków. Jednym z nich jest to, że ludzie skupiają się za bardzo na zarobkach obecnie niż na możliwościach rozwoju swoich umiejętności i tym samym przyszłych zarobkach. Liczy się tu i teraz dla zdecydowanej większości kandydatów, których weryfikowaliśmy.

Zasada jest bardzo prosta – im większe masz umiejętności tym większą wartość dodaną dla firmy możesz wykreować. Dzięki temu pracodawca może zapłacić Ci więcej jeśli przekłada się to na jego dochody.

Korporacja czy Start-up?

Innym wnioskiem płynących z rekrutacji w mojej firmie jest to, że, zwłaszcza młodzi pracownicy preferują pracę w korporacji na masowych stanowiskach np. obsługa klienta, call center, IT support. Korporacje przyciągają zarobkami, ładnymi budynkami, „młodym dynamicznym zespołem”, karnetami na siłownię i innymi bajerami. Korporacje wysysają największe talenty, dlatego czasami zwykłem mówić do mojej asystentki, że poszukiwanie pracownika do naszej firmy jest jak szukanie igły w stogu siana.

Choć sam jestem „dzieckiem korporacji” to bardzo szybko doświadczyłem minusów pracy w korporacji. Jeśli dałoby się cofnąć czas, wybrałbym pracę w start-upie. Korporacje to najczęściej już mocno ukształtowane firmy, nierosnące lub bardzo wolno rozwijające się. Stanowiska na wyższych szczeblach w korporacjach są najczęściej już solidnie „przyspawane” do konkretnych osób, które wcześniej dołączyły do „korpo”. Fluktuacja w korporacjach dotyczy przede wszystkim stanowisk nie-menadżerskich. Ścieżka kariery na stanowiska średniego i wyższego szczebla jest bardzo długa i zajmuje nieraz nawet dekadę. W korporacji preferowani są kandydaci z dużym doświadczeniem na stanowiska menedżerskie. Do tych wniosków doszedł poprzez pracę w bankach i KPMG i z tych powodów sam uciekłem z korporacji.

Niestety w czasach kiedy zaczynałem karierę na poważnie czyli w 2012 roku było spore bezrobocie wśród młodych, o start-upach w ogóle się nie słyszało, a znalezienie pracy było bardzo trudne. Sam pamiętam, że wysłałem około 120 aplikacji, z czego dostałem jedną ofertę stażu. Jeśli miałbym tą wiedzę co dziś to wybrałbym pracę dla perspektywicznego start-upu, który zarabia, który ma szansę na szybki wzrost i posiada już ciekawy produkt. W małych szybko-rosnących organizacjach jest po prostu większa szansa na szybszy rozwój i najwyższe stanowiska. „Kto pierwszy ten lepszy” – ta zasada przy zajmowaniu stanowisk sprawdza się przeważnie w każdej firmie.

Ścieżka kariery poprzez start-upy jest z natury szybsza, daje więcej możliwości w krótszym czasie. W każdym razie dla osób, które mają inicjatywę i  lubią brać los w swoje ręce start-upy są miejscem pracy spełniających ich ambicje. Start-upy bardzo szybko weryfikują mniemanie o sobie, ponieważ efekty pracy są dużo łatwiej widoczne w start-upie niż w korporacji. Start-upy pozwalają również na szerszy rozwój czyli zdobycie umiejętności z wielu dziedzin, w tym tych menedżerskich. Co może Cię zdziwić ale wszystkie start-upy Elona Musk’a w początkowych fazach rozwoju były budowane wyłącznie lub prawie wyłącznie przez studentów i młodych absolwentów uniwersytetów (Elon Musk, Ashlee Vans, Znak 2017).

W korporacjach pracownicy najczęściej są tylko malutkim trybikiem, wykonują pracę o bardzo wąskiej specjalizacji. Nie ma tu miejsca na takie wyzwania jak w start-upach. Statystycznie kandydaci preferują jednak korporacje m.in. przez wyższe płace na start, znaną markę, komfortowe biuro w wieżowcu ze szkła i inne czynniki, o których już wspominałem.

Uniezależnij dochód od pracy wykonywanej osobiście

Wdrożenie tego sposobu w życie jest bardzo trudne ale daje zarobki, o których nawet nie marzyłeś. Co ważne jest ponadczasowy. Jest to także najbardziej powszechny sposób na budowę fortuny. Każdy przedsiębiorca wykorzystuje go w mniejszym lub większym stopniu.

Przykładem może być piosenkarz. Płytę nagrywa raz, a zakładając, że stworzy hity, jego piosenki będą słuchane przez wiele kolejnych lat. Tantiemy, wpływy ze sprzedaży płyt, kontrakty reklamowe – wpływy z tych tytułów mogą fluktuować w czasie jednak, mamy tu do czynienia właśnie z uniezależnieniem dochodu od czasu pracy. Żeby uzyskiwać dochody z tantiem-ów, reklam czy sprzedanych płyt piosenkarz nie musi wykonywać już praktycznie żadnej pracy osobiście. W tym czasie może tworzyć kolejną płytę i zwiększyć dochody jeszcze bardziej. Oczywiście zupełne uniezależnienie dochodu od czasu pracy nie jest możliwe w przypadku piosenkarza. Jest to natomiast możliwe w przypadku właściciela dużej fabryki lub korporacji.

Koncept uniezależniania swojego dochodu od czasu pracy poruszałem także w poniższym video parę lat temu.

Zastosowanie tego sposobu jest nierozerwalnie związane z przedsiębiorczością. Stworzenie jakiegoś produktu, zbudowanie kanału sprzedaży, marketing, przebrnięcie przez gąszcz prawny może przerażać. Jest to trudny i ryzykowny sposób na zwiększenie dochodów ale godny podziwu.

Kapitał rośnie szybciej niż dochód z pracy

Wraz z większymi zarobkami powinny rosnąć twoje oszczędności. Załóżmy, że doszedłeś już do poziomu 1 mln zł oszczędności. Inwestując, jesteś w stanie uzyskać roczną stopę zwrotu 10%.  Zarabiasz więc 100 000 zł rocznie. Z pracy wykonywanej osobiście zarabiasz rocznie 60 000 zł. Przyrost twojego kapitału i procent składany sprawia, że kapitał ma coraz większy udział w twoich dochodach ogółem. Umiejętność inwestowania czyli w dużej mierze zarządzania ryzykiem to duże wyzwanie. Zapanowanie nad kapitałem i jednocześnie pracą zarobkową wymaga świetnej organizacji czasu i pracy.

Psychika limituje zarobki

Strefa komfortu i brak odwagi są znamiennymi cechami, które limitują rozwój i zwiększanie zarobków. Parę lat temu napisałem także artykuł zatytułowany „dlaczego nie zarabiasz więcej”. Pisałem go w czasie kiedy jako przedsiębiorca zaczynałem dopiero stawiać pierwsze kroki. Znajdziesz w nim m.in. moje wnioski z analizy ścieżek kariery w imperium biznesowym Zygmunta Solorza-Żaka, a także prozaiczne rzeczy, które ograniczają rozwój twojej kariery.

Podziel się proszę swoim sposobem na zwiększenie zarobków w komentarzu !

Wrócisz do mnie jeszcze?

POZOSTAŃMY W KONTAKCIE !
WYŚLIJ »